Mnie ostatnio zainteresował bardziej temat fotografii i montażu filmów i tak się zastanawiam,
czy nie zainwestować w porządny kurs i sprzęt, żeby ruszyć z taką działalnością dodatkową,
jak filmowanie wesel i innych uroczystości. Myślicie, że da się na tym dorobić jakiś konkretny grosz?
Jak sądzicie, jakie są widełki w tym fachu? Tak, żeby na początku nie przesadzić, ale też nie wystrzelić w kosmos z ceną?