wazer 2 Napisano 16 Lipca 2025 Mój brat jest kierowcą ciężarówki i nie ma jak regularnie smarować zmian na głowie. Czy ktoś z Was ma pomysł, jak przy łuszczycy skóry głowy ogarnąć pielęgnację, będąc poza domem praktycznie non stop? Coś w miarę prostego i nieuciążliwego? 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi
Jarna 0 Napisano 17 Lipca 2025 może niech przeleje sobie ten olejek do jakiejś małej buteleczki z rozpylaczem. Moja koleżanka tak robi, bo też siedzi po 24h w pracy i nie ma kiedy kombinować. Psika sobie trochę, rozprowadza i tyle. Może nie działa jak spa, ale skóra nie pęka i nie swędzi. Ja też używam tego olejku, nawet na twarz czasem – zamiast kremu. Skóra się uspokaja i już się przyzwyczaiłam, że to po prostu część dnia. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi
calour 0 Napisano 17 Lipca 2025 To też jakiś pomysł, coś do pryskania. Jak się chwilę zatrzyma, to psik, rozsmarować i z głowy. Dosłownie. Ja w takich momentach używam też płynu z Psorisela – dobrze się wchłania i nie przetłuszcza włosów, więc nie trzeba nic kombinować. W dłuższej perspektywie naprawdę wycisza zmiany. Polecam mieć pod ręką, ja zamawiałem tutaj: https://www.apteka-melissa.pl/produkt/verdelab-psorisel-night-solution-plyn-na-luszczyce-skory-glowy-150-ml,76724.html 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi
mzar 0 Napisano 25 Lipca 2025 Tak, przecież na pewno robi przerwy w trasie. Mój brat też jeździł kiedyś długo i jak wysiadał z kabiny, to miał taki swój zestaw – psiknąć, wetrzeć i ręce też przy okazji. Olej rycynowy dobrze się wchłania, tylko trzeba naprawdę porządnie to rozsmarować. A potem to już wchodzi w nawyk. Ja używam go do dziś, na te miejsca, gdzie kiedyś miałam zmiany, żeby skóra się nie przesuszała. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi